Muzeum Polski
Zintegrowany system prezentacji zdigitalizowanych zasobów archiwalnych i zabytkowych.
Zapraszamy na wirtualny spacer po zbiorach Muzeum Polski.
Sień Ratusza Głównomiejskiego
Obraz pochodzi z 1957 r. 
  Wyświetlono: 2132 , Lubi: 0.      

Sień Ratusza Głównomiejskiego

Zrujnowana sień Ratusza Głównego Miasta, w trakcie oględzin służących ocenie stanu technicznego oraz sporządzenia zakresu prac rekonstrukcyjnych.

Podobne zasoby:

1910

Ratusz Głównego Miasta – wejście

Schody i portal z herbem Gdańska nad wejściem do Ratusza Głównego Miasta. Widok od strony ulicy Długiej (Langgasse). (Ok. 1910) [IDX:1402,1025]
1905

Sklepy przy ulicy Długiej

Magazyn mody damskiej i wystawa domu towarowego Nathana Sternfelda w kamienicach przy ulicy Długiej (Langgasse). Widok z domów po przeciwnej stronie ulicy. (Ok. 1905) [IDX:1448,957]
ok. 1930

Fontanna Neptuna

Fontanna Neptuna powstała z inicjatywy burmistrza Bartłomieja Schachmanna i wsparciem Rady Miejskiej. Zlokalizowano ją na Długim Targu, przed wejściem do Dworu Artusa. Rzeźbę przedstawiającą Neptuna (boga mórz) odlano w brązie w 1615 r. wg projektu Gerdta Benningka przez Piotra Hausena. Czasza oraz podstawa na której stoi posąg, jest dziełem Abrahama van den Blocke. Uruchomienie fontanny nastąpiło w roku 1633. Rok później powstała żelazna krata otaczająca basen (Abraham van den Blocke). Fontanna swymi cechami nawiązuje do manieryzmu flamandzkiego.
ok. 1930

Hełm Ratusza Głównego Miasta

Widok z wieży Bazyliki Mariackiej w kierunku Ratusza Głównomiejskiego. Z prawej strony zabudowania Przedmieścia a w lewo Dolnego Miasta.
1931

Pod Fontanną Neptuna

Stanisław Brzeziński Jr. i Władysław Pieńkowski pod Fontanną Neptuna na Długim Targu (Langer Markt). Rodzina Brzezińskich była jedną z wielu warszawskich rodzin zafascynowanych morzem. Co kilka lat odwiedzali wybrzeże i Gdańsk.(Fot. St. Brzeziński, 1931) [IDX:1368,1076]
1907-08-23

Zawalone budynki Chlebnicka 47 i 48.

Rankiem 23 sierpnia 1907 r. kilka sygnałów że coś złego się dzieje (spaczone drzwi, odpadające tynki, pękające ściany) w dwóch sąsiadujących kamienicach, pozwoliły na udaną ewakuację niemal wszystkich osób w nich zamieszkałych. Na szczęście nikt nie zginął a z tych co nie zdążyli uciec, najboleśniej skutek katastrofy odczuła panna Kiedrowski, gdy spadając do piwnicy zmiażdżyła obie stopy. Straty materialne były z kolei bardzo duże, oprócz całkowitego zniknięcia obu kamienic (uchowały się jedynie szczyty od strony bazyliki Mariackiej) zniszczony był także całkiem spory majątek osób tam zamieszkujących, jak choćby wspomnianej panny Kiedrowski, która prowadziła sklep z tapetami i które to wszystkie uległy zniszczeniu. Obaj właściciele, rencista Franz Feichtmeyer posiadacz domu z nr 48 oraz Paul Nachtigal handlujący kawą z nr 47, po katastrofie nie byli już w stanie odbudować swych domów i obaj sprzedali je sąsiadowi z nr 45/46 p. Bernardowi Braune, który w przeciągu dwóch lat postawił nowe budynki.